W tym roku co widać i czuć jesień chyba będzie i jest nieco mniej kolorowa, od tych które w minione lata zapadły nam w pamięć. Faktem niezaprzeczalnym jest to że każda jesień jest inna, czasem ciepła, z porannymi przymrozkami i jednocześnie słoneczna a kolory niemal aż kipią i przelewają się swymi barwami i mnogością odcieni. Czasem zaś takie które również pamiętam wręcz zimne, deszczowe, szare i nadzwyczaj nieprzyjemne. Aktualnie jest ona gdzieś tak po środku... Wiec każdy dzień, wolną chwilę z odrobiną słońca należy, wydaje mi się wykorzystać na ile się tylko da.
Zgodnie z tą myślą i przeświadczeniem dziś nieco dłuższa niedzielna przechadzka ciągle w otoczeniu jeszcze bardziej - takie mam wrażenie - zielonych niż kolorowych liści na drzewach, no ale to zapewne w najbliższych dniach ulegnie gwałtownej zmianie.
Zembrzyce - Marcówka, 18.10.2026




txt...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz