• txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • " txt
  • txt...

poniedziałek, 9 listopada 2020

Jesienne ostatki (2020)



Dni coraz krótsze, coraz bardziej chłodne, coraz częściej mgliste poranki z nieprzyjemną wilgocią, czasem z przymrozkami, z dnia na dzień bardziej nagie drzewa pozbawione liści wszystko to wyraźnie wskazuje i przesądza o powolnym lecz nieuchronnym zapadaniu przyrody w zimowy sen.



Co prawda są jeszcze słoneczne dni które próbują ożywić klimat radości w postaci kilku cieplejszych chwil z kolorami mieniących się usychających liści, traw czy kwiatów ale są to tylko momenty, ułamki tego co jeszcze kilka czy kilkanaście tygodni temu było w pełni tętniącym życiem z bogactwem soczystych świeżych barw, intensywnych zapachów łąk, głośnym śpiewem ptaków czyli powszechnego sezonu na życie. Większość jednak oznak tego co widzimy wokół nas uświadamia nam wszystkim, że to co najpiękniejsze co dawało nam radość i energie życia powoli staje się już przeszłością, odnoszę dziwne wrażenie że nie tyczy się to tylko przyrody…  ale i kto wie może i szerszego życia nas samych.





Korzystając z tych właśnie kilku momentów cieplejszych chwil, kolejna porcja obrazków z tego co udało mi się złapać w obiektyw w niedzielny przedpołudniowy krótki spacer.






Zembrzyce, 8.11.2020