piątek, 16 czerwca 2017

Czerwcowe wspomnienia... (2014)


Jeśli mamy czerwiec i jeśli warto coś powspominać z minionych lat, to z pewnością wspaniałą i niezapomnianą wyprawę na Babią Górę. Wczesnym rankiem a raczej dokładnie mówiąc po północy pobudka w samochód i do Zawoi, aby móc wdrapać się i zdążyć na czerwcowy wschód słońca.








Z racji tego że brak wpisu w ówczesnym czasie, pozwoliłem sobie zamieścić go teraz. Bo kto wie czy kiedykolwiek nadarzy mi się jeszcze okazja i będę mógł podziwiać poranek na szczycie królowej Beskidów.





Choć minęło już 3 lata, doskonale zapadła w pamięć ta wędrówka najpierw z latarką, porannym chłodem, ciszą, spokojem w koło, po budzący się świt widziany minuta po minucie, po pierwsze krwisto-pomarańczowe promienie słońca. Choć sama chwila trwa kilka, kilkanaście minut zapada w pamięć na zawsze. Zresztą osądźcie sami, oto kilka amatorskich zdjęć robionych z ręki moim poczciwym Nikonem.























Zawoja, 8.06.2014

4 komentarze:

  1. Oh how beautiful !! So beautiful pictures !! It was probably great to be there. Happy weekend;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Awesome. Superb photos. I like your photos very much.

    OdpowiedzUsuń
  3. Preciosos paisajes. Besitos.

    OdpowiedzUsuń