• W tym roku z racji trwających prac na stadionie Garbarza, zembrzyckie Dni Gminy, nieco skromniejsze odbyły się na...
  • Już po raz 16-ty w sobotnie popołudnie na stadionie sportowym w Skawcach obyło się święto ziemi mucharskiej. Mimo chłodu...
  • "Słowiańskie zaświaty” to motto przewodnie tegorocznej Rękawki jaka odbyła się zgodnie z długoletnia już tradycją...
  • Mini foto relacja w czerwcowego wydarzenia pod Wawelem - już wkrótce...
  • Kontynuując zeszłoroczny cykl postów na temat rowerowych spacerów wokół jeziora Mucharskiego zwanego również....
  • Trzeba jednocześnie zaznaczyć, że tegoroczny kwiecień jest wyjątkowo łaskawy pogodowo, ciepły i słoneczny...
  • Jak co roku o tej porze w Marcówce, gdzie Bacówka u Harnasia przybywają wszystkie zbóje z okolicy Podbabiogórza wraz z...
  • Przy prawdziwie letniej pogodzie odbyły się tegoroczne obchody Święta Konstytucji 3 maja w Krakowie...
  • Jak co roku o tej porze zaglądamy do ogródka, niestety w tym roku skromniej również i w...
  • Dzień Ojca i Dzień Matki...W czwartkowe popołudnie w hali sportowej Zespołu Szkół w Zembrzycach, miało miejsce kolejne miłe i jakże sympatyczne wydarzenie....
  • W trzynastym dniu krakowskich Tragów, swój dzień miała Rumunia, jak wynikało z programu...
  • Już raz udało mi się powitać dzień na szczycie Diablaka (1725 m.n.p.m) w piękny czerwcowy dzień lecz mając w pamięci te niezapomniane chwile...
  • Wiosenna pogoda, to idealny czas na rowerowe wypady i wycieczki po okolicy, wzorem lat poprzednich i w tym roku...
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
slider jquery by WOWSlider.com v8.8

piątek, 16 czerwca 2017

Czerwcowe wspomnienia... (2014)


Jeśli mamy czerwiec i jeśli warto coś powspominać z minionych lat, to z pewnością wspaniałą i niezapomnianą wyprawę na Babią Górę. Wczesnym rankiem a raczej dokładnie mówiąc po północy pobudka w samochód i do Zawoi, aby móc wdrapać się i zdążyć na czerwcowy wschód słońca.








Z racji tego że brak wpisu w ówczesnym czasie, pozwoliłem sobie zamieścić go teraz. Bo kto wie czy kiedykolwiek nadarzy mi się jeszcze okazja i będę mógł podziwiać poranek na szczycie królowej Beskidów.





Choć minęło już 3 lata, doskonale zapadła w pamięć ta wędrówka najpierw z latarką, porannym chłodem, ciszą, spokojem w koło, po budzący się świt widziany minuta po minucie, po pierwsze krwisto-pomarańczowe promienie słońca. Choć sama chwila trwa kilka, kilkanaście minut zapada w pamięć na zawsze. Zresztą osądźcie sami, oto kilka amatorskich zdjęć robionych z ręki moim poczciwym Nikonem.























Zawoja, 8.06.2014

4 komentarze:

  1. Oh how beautiful !! So beautiful pictures !! It was probably great to be there. Happy weekend;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Awesome. Superb photos. I like your photos very much.

    OdpowiedzUsuń
  3. Preciosos paisajes. Besitos.

    OdpowiedzUsuń