• txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...

sobota, 9 maja 2026

Majowy spacer na... Skałkę (05.2026)

Majowa zieleń, piękne słońce, temperatura w sam raz na spacer i kilka wolnych chwil, wiec gdzie by się tu udać... choć Kraków przemierzyłem dziesiątki razy wzdłuż i wszerz to jednak jakimś trafem nigdy nie zawitałem na dziedziniec Bazyliki św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Zawsze jest to jeden z punktów odniesienia spacerując bulwarami wiślanymi nieopodal Wawelu, ale wejście jest nieco schowane by nie powiedzieć że nie "po drodze". Więc tym razem w atmosferze cudownej zieleni i błękitu nieba kilka obrazków z ogrodów bazyliki. Niestety wnętrza są obecnie w remoncie, wiec ze zdjęć zrezygnowałem, zaglądając tam jednak na kilka chwil.







Zawsze intrygowała mnie nieco nazwa kościoła - na Skałce, choć widać że w zasadzie nie znajduje się on na żadnym wielkim skalnym wzniesieniu a niemal tuż obok Wisły. Pochodną nazwę zawdzięcza jednak tym że znajduje się on, podobnie jak zresztą Wawel na skale wapiennej, dawniej wyraźnie wznoszącej się ponad nizinny teren brzegów Wisły, stąd również nazwa ulicy Skałeczna, na pograniczu Starego Miasta a Kazimierza. 







Zamieszczając te kilka obrazków muszę wspomnieć że nazwa bazyliki związana jest z męczeńską śmiercią biskupa Stanisława w 1079 roku. W wyniku konfliktu z królem Bolesławem Śmiałym biskup został przez niego skazany na śmierć przez obcięcie członków, niektórzy zaś podają jakoby śmierć została zadana przez samego króla i to podczas sprawowania przez biskupa mszy św. Warto wspomnieć że w krypcie swój wieczny spoczynek znaleźli wybitni Polacy miedzy innymi Stanisław Wyspiański, Adam Asnyk, Czesław Miłosz, czy Karol Szymanowski.






A co do spacerowania w maju, jeśli mamy sprzyjające warunki pogodowe to ma on w sobie tą radość i tą przyjemność którą chyba nie da się określić ani słowami ani nawet pamiątkowymi zdjęciami. Mam nadzieje, że jeszcze taki spacer połączony z ciekawymi majowymi obrazkami odbędę o czym niebawem napiszę... 




Kraków, 4.05.2026

poniedziałek, 4 maja 2026

Krótkie majowe chwile... #2 (05.2026)

Wiadomo nie od dziś że maj to idealny czas, by chwycić za kierownicę roweru i poczuć rześki przedpołudniowy, wiosenny wiatr podczas przejażdżek po budzącej się do życia okolicy. Krótkie chwile spędzone na spacerach pośród kwitnących łąk, resztek krzaków, jak zawsze pozwalają mi naładować baterie i jednocześnie docenić piękno natury i to tej w najbliższej okolicy, a takich miejsc jak sądzę nikomu nie brakuje, trzeba tylko uważnie się rozglądać... 






Wiosenne panoramy zawsze zachwycają swą świeżą zielenią, która kontrastuje z błękitem nieba, tworząc niezapomniane widoki, które nie trwają długo, bo intensywność przemian w naturze w wiosenne dni jest duża i dynamiczna. Jak widać nieco brakuje niestety wody w postaci deszczu a ten nie spadł już od kilku tygodni i to w okresie gdy natura potrzebuje go szczególnie. Ale miejmy nadzieje że wcześniej czy później intensywność świeżej zieleni nabierze energii i siły a my jeszcze radośniej będziemy przemierzać okoliczne ścieżki w poszukiwaniu wiosennej radości, do czego wszystkich gorąco zachęcam, bo maj to przecież najwdzięczniejszy czas do wędrówek.















Śleszowice, Tarnawa Dolna, 3.05.2026

Powered By Blogger