• txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • " txt
  • txt...

wtorek, 31 października 2017

Naukowy piknik w Marcówce...



14-go października na terenie zagrody edukacyjnej „Bacówka u Harnasia” w malowniczej części Marcówki z bezpośrednim widokiem na Babią Górę, w pogodne sobotnie przedpołudnie miał miejsce piknik naukowy dla dzieci i młodzieży szkolnej z okolicznych miejscowości naszej gminy.



Bezpośredni kontakt z przyrodą, powiązanie przeprowadzanych eksperymentów i pokazów i tłumaczonych zagadnień z namacalnym kontaktem z owocami i produktami uprawianej ziemi, miało uświadomić że nabyta wiedza jest przydatna niemal na każdym kroku.




W ramach przygotowanych 11-tu zagadnień tematycznych przygotowano tyleż stanowisk na których poszczególne grupy miały okazję dowiedzieć się i zobaczyć skąd na przykład bierze się mleko i dlaczego kwaśnieje, jak powstaje ser, w kuźni można było zobaczyć jak jak hartować stal, czy jak zrobić w jednej chwili sztuczny śnieg.









Jednym z celów pośrednich było udowodnienie że nauka prezentowana w formie zabawy, pokazów w sposób niekonwencjonalny to niezwykłe atrakcyjne, miłe i pożyteczne spędzenie czasu, jednym słowem... nauka przez zabawę to najlepszy sposób na zdobywanie wiedzy.






Piknik zorganizowany został w ramach projektu „Na piątkę z plusem – wzmacnianie kluczowych kompetencji w szkołach w gminie Zembrzyce”


więcej na:
zembrzyce.pl


Marcówka, 14.10.2017

środa, 25 października 2017

Kalwaryjskie Dróżki - jesienią...



Zachęcony licznymi publikacjami jesiennych Kalwaryjskich Dróżek, korzystając z kilku pogodnych październikowych dni, w tym roku  postanowiłem je odwiedzić wraz z rozpoczynającym się dniem. Powiem szczerze że warto było, odbycie dwugodzinnego spaceru, w ciszy, zadumie, zrobiła na mnie nie małe wrażenie.



Tak więc moje dróżki zaczynam od Klasztoru idąc w odwrotnym kierunku do dróżek Wielko Piątkowych Męki Pańskiej. Spodziewałem się nieco więcej ludzi, ale chyba stosunkowo wczesna pora, 8 - 9-ta rano spowodowała że oprócz dwóch maleńkich postaci gdzieś w oddali, widocznych na jednym ze zdjęć nie spotkałem tu nikogo.



Specyfiką Kalwaryjskich Dróżek jest to że prowadzą one przez rozległe tereny zalesione, porośnięte przeróżnymi gatunkami drzew co w połączeniu z jesiennym okresem kolorów liści oraz jednocześnie pustkami na "kalwaryjskim szlaku" tworzy wyjątkowy klimat.






Jedno co zapamiętam to na pewno ta piękna malownicza jesienna sceneria  - bo zazwyczaj bywam tutaj w okresie wczesno-wiosennym  Wielki Piątek, czy w okresie letnim, podczas tradycyjnych Dróżek wraz z pielgrzymami. Zapamiętam również delikatny szelest spadających liści z drzew czy brak tłumów bo zazwyczaj miejsce to kojarzy się przecież z niezliczonymi tłumami, śpiewem i modlitwą, a tymczasem dziś... tutaj... tylko ja...  i błoga jesienna cisza.








Idąc dalej sam w zadumie, wyciszeniu nie sposób nie myśleć o setkach tysięcy pątników którzy przemierzali i będą przemierzać tutejsze dróżki, samoczynnie przychodzą na myśl wspomnienia,  chociażby z ostatniego Wielkiego Piątku i porównuję tamten dzień,  tamtą atmosferę, pogodę, często deszcz, chłód z tym dzisiejszym, zwyczajnym październikowym spokojnym  i słonecznym porankiem.



















Mam nadzieje, że te kilka zdjęć oddaje choć w części klimat tego niezwykle urokliwego miejsca, jednocześnie zachęcając wszystkich do odbycia wizyty tutaj nawet krótkiej, przypadkowej i niezaplanowanej, bo... zawsze warto.

Dla zainteresowanych nieco więcej na:
Kalwaryjskie Dróżki jesiennie... (10.2017)


Kalwaria Zebrzydowska - Bugaj, 19.10.2017