sobota, 22 marca 2014

Wawelskie krokusy


Marzec jest na tyle przełomowym i radośnie optymistycznym  miesiącem, że warto obserwować i utrwalać każde oznaki budzącego się po długiej zimie życia. Oto przykład jeden z wielu, pierwsze kwitnące krokusy w każdym miejscu budzą radość i zachwyt, dla mnie te na Wawelu mają szczególny wymiar.


Kilka obrazków z pierwszego pięknego choć wietrznego dnia wiosny z krokusami i Wawelem w roli głównej.









Wawel, 21.03.2014

piątek, 21 marca 2014

Wiosna na Grodzkiej...


Pierwszy dzień wiosny zobowiązuje do spacerów w poszukiwaniu wiosny. Jeśli dodamy do tego wspaniałą marcową pogodę to rzeczywiście siedzenie w domu, byłoby... grzechem.


Taki piękny wiosenny bukiet kwiatów spotkałem pędząc ulicą Grodzką, na tyle mnie zauroczył, że... nie minąłem go obojętnie.




Nie są to na pewno symbole wiosny, ale od samego patrzenia robi się przyjemniej i radośniej.



Kraków, 21.03.2014

poniedziałek, 3 marca 2014

Piechotą z Zembrzyc do przełęczy Carchel



Pierwsze marcowe niedzielne przedpołudnie, w końcu pogoda jak marzenie a więc po zimowej przerwie czas wyruszyć na pierwszy solidny i  dłuższy spacer po okolicy. Zaczynamy od spojrzenia na Zembrzyce...


Zgodnie z planem i zamierzeniem mój cel - to przełęcz Carchel  ze słynną uroczą przydrożną kapliczką.


 No to zaczynamy - na początek wspinaczka lekko pod górę...


Właśnie mijam moje ulubione drzewo...


wielką polane...


no i powoli zaczynają się kręte leśne ścieżki z krzakami...



Piękna przydrożna kapliczka


są i inne...

 Po blisko godzinie mamy większe osiedle - "Osiedle Żmije"


tam zgodnie z przewidywaniem wita nas przydrożny chłop lub parobek? Zwał jak zwał.


Nie pozostaje nic innego jak do kubka podarować mu parę groszy...



 A tak wygląda to osiedle spoglądając za siebie



a przed nami najtrudniejsze podejście... i to nie małe...


 a teraz przez las, samemu troszkę strach, w końcu żywej duszy w koło brak... :)



W końcu  mamy i sam szczyt góry, choć widoków w środku lasu jakichś wyjątkowych nie ma, poza czytaniem tablic.


Po kilkunastu minutach w końcu las się kończy


Oto i nasz cel, a gdzieś w dali nasza kapliczka




 Dala formalności...

 No to teraz w tył zwrot i...czas wracać.


 A tak to wygląda na mapie. Jak na pierwszy spacer po zimie to wcale nie mało 14,2 km pieszo.


Niedziela‎, ‎2‎ ‎marca‎ ‎2014

sobota, 1 marca 2014

Fiacika czar...


Czyli Międzynarodowy Zlot Fiata 500 Topolino.


 W dniach 20 – 23 czerwca 2013 miała miejsce na terenie południowej Polski wystawa o nazwie „Polska droga Fiata”






Impreza została zorganizowana wyłącznie dla Fiatów 500 zbudowanych w latach 1936 – 1955 i pochodnych. W zlocie udział wzięło około 40 pojazdów z Niemiec, Belgii, Austrii, Szwajcarii, Holandii, Francji, Szwecji, Włoch i Polski.





Trasa zlotu przebiegała przez Kraków – Wieliczkę –  Kraków – Tychy – Kraków. Bazą zlotu był hotel  Novotel  Kraków City West.



Ja miałem okazję je podziwiać nieopodal Wawelu w niedzielne przedpołudnie 23 czerwca. Prawda, że mogą niejednego miłośnika motoryzacji oczarować swym wdziękiem i wyglądem. Na pewno dziś patrzymy na nie z wielkim sentymentem wspominając ich lata świetności, które bezpowrotnie już niestety minęły.



Kraków, 23.06.2013