niedziela, 28 grudnia 2014

Przyszła do mnie zima...

Końcówka roku, roku do dobry czas na podsumowanie minionych dni, a najlepiej poukładanie wszystkiego podczas samotnego spaceru. Trochę wolnego czasu i piękna zimowa aura  jest do tego wspaniałą okazją.




 Choć widoczność czasami nie jest najlepsza, perspektywa często zamglona i niewyraźna, zawsze trzeba dostrzegać nawet najmniejszą nadzieje na kolejne dni, tygodnie i lata...


Czystość grudniowego, mroźnego powietrza pomaga w złapaniu nowego oddechu pełną piersią, aby to co przed nami było łatwiejsze i prostsze... 



 Szronik niby taki banalny, a jakże potrafi być uroczy...




 Ulubione miejsce, stąd widać o wiele więcej i dalej...




 Czas wracać, gorąca herbata czeka... :))


Zembrzyce 27.12.2014

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz