• txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...

piątek, 6 grudnia 2019

77. Edycja Konkursu Szopek Krakowskich



Jak najlepiej rozpocząć okres świąt Bożego Narodzenia - oczywiście od wizyty na krakowskim rynku podczas pokazu Szopek. Corocznie, w pierwszy czwartek grudnia przed południem, wokół pomnika Adama Mickiewicza przybywają szopkarze wraz ze swoimi mozolnie wykonanymi pracami, aby pokazać swoje najnowsze wspaniale tzw Szopki krakowskie. Zawsze towarzyszą im tłumnie zebrani krakowianie, rodziny twórców, turyści dziennikarze no i również w tym roku i ja.



    
Krakowskie szopki na cokole pomnika Adama Mickiewicza maja szczególną moc, zawsze przyciągają tłumy krakowian, turystów i wszystkich tych którzy cenią i szanują tą piękną tradycję.



Warto tu chyba przypomnieć lub opowiedzieć skąd w ogóle wzięła się taka tradycja, otóż w XIX wieku wśród środowiska zawodów które w okresie zimowym w tamtych czasach mieli tzw przestój sezonowy a wiec pracowników budowlanych szukających jednocześnie jakiegoś zarobku rozpowszechniła  się idea tworzenia przenośnego teatrzyku lalkowego, ze Świętą Rodziną w formie miniaturowych budynków z elementami oczywiście architektury Krakowa. Forma ta była popularna do I Wojny światowej, później nieco podupadła, a od 1937 roku (z przerwą czasie okupacji) kiedy to zorganizowano I Konkurs Szopek Krakowskich,  przetrwała do czasów obecnych i cieszy się jak widać dużą popularnością.
















Ja z kolei ciesze się, że już po raz trzeci z rzędu miałem okazje być tam na miejscu i to podczas pięknej słonecznej pogody, lekki mróz, tłumy ludzi, odświętnie przybrana płyta rynku głównego - wszystko to sprawia że co prawda do Świąt jeszcze nieco zostało, ale już można było poczuć w pełni ich zapach i atmosferę.







dla zainteresowanych więcej na:
77. Konkurs Szopek Krakowskich - 5.12.2019



Kraków, Rynek Główny 5.12.2019

niedziela, 24 listopada 2019

Ostatni listopadowy spacer



Piękna słoneczna pogoda jaką obdarowała nas natura w ostatni weekend listopada sprzyjał do łapania resztek jesiennych promieni słońca oraz oglądania tego zostało po kończącej się tegorocznej jesieni.




Tak się złożyło że niewiele niestety miałem okazji do zachowania i zapamiętania jej podczas listopadowych dni. Niemniej jednak tego czego nie udało się uchwycić w obiektyw,  może uda się zapamiętać na nieco dłużej w pamięci czyli mglistych poranków, czerwonych wschodów słońca i większość słonecznych dni... i to bez śniegu.










Kilka zatem przypadkowych obrazków z krótkiego niedzielnego spaceru.




Zembrzyce,  24.11.2019
Powered By Blogger