Niewiele jak do tej pory miałem okazji na spacer po Krakowie, tuż przed wschodem i zaraz po wschodzie słońca. Krótki grudniowy dzień jednak daje taką możliwość. Zatem znów okazjonalnie pędząc przez Kraków i krakowskie planty kilka obrazków z grudniowego poranka i przedpołudnia.
Jesienne a już prawie zimowe planty odsłaniają swą nagością drzew moje ulubione pomniki rozsiane wzdłuż alei plant. Brak liści powoduje że bardziej jak dla mnie rzucają się one w oczy a i dużo łatwiej je dostrzec.
Wiec tym razem nie mogłem przejść obojętnie nie zatrzymując się, oczywiście nie przy wszystkich ale przy tych które dziesiątki razy mijam i zawsze z sentymentem spoglądam na nie, będąc tam właśnie. Nie rozpisując się zbytnio poniżej kolejno....
- Pomnik Józefa Bohdana Zaleskiego usytuowany przy fontannie, mostku i wyspie z brzozami, poświęcony jest poecie tworzącemu w okresie romantyzmu i uczestnikowi powstania listopadowego:
- Pomnik Królowej Jadwigi i Władysława Jagiełły, powstał jako pamiątka 500-tnej rocznicy unii polsko-litewskiej, chrztu i koronacji:
- Pomnik Lilli Wenedy, mój ulubiony czyli tytułowa bohaterka dramatu Juliusza Słowackiego, grającego na harfie:
- Pomnik Artura Grottgera - jako hołd wielkiego malarza, autora patriotycznych dzieł, poświęconych powstaniu styczniowemu i narodowej martyrologii:
- Pomnik Grażyny i Litawora dla uczczenia dzieł Adama Mickiewicza, to tytułowa postać powieści "Grażyna" i jej męża:
- Pomnik Jana Matejki nieopodal Bramy Floriańskiej najwybitniejszego malarza w historii Polski.
Jesienno zimowa pora to czas gdy mamy ciut więcej czasu, a nastrój otoczenia i pory roku czasem bardziej skłania do refleksji, wspomnień i zastanowienia się nad przeszłością, naszą przeszłością i historią która już za nami.
Kraków, 18.12.2023

txt...
txt...
txt...
txt...
txt..._blogger.jpg)
