Ciężko i niełatwo jest tegorocznej wiośnie zadomowić się w pełnej jej okazałości w naszych malowniczych stronach. Generalnie mówiąc nie ma ona innego wyjścia, ale widać i to gołym okiem, że łatwo na pewno nie ma, za to przeszkód i kłód pod nogami ma co niemiara. A to uporczywa susza, brak jakichkolwiek opadów, często bardzo wietrzna a przede wszystkim chłodna by nawet nie powiedzieć że zimna obecnie kwietniowa aura sprawia że wszystko idzie niezwykle powoli i z dużym oporem. To że do tej pory jakoś nie miałem specjalnie chęci a już na pewno okazji na dłuższy spacer aby zachwycić się jej pierwszymi urokami na pewno o czymś świadczy.
Zatem jak na razie kilka obrazków bardziej tak dla statystyki niżeli z sympatii do pięknych pachnących wiosennych dni czy wieczorów których jak na razie brak. Ale cierpliwie czekamy dalej... W końcu wiosna wraz z końcem kwietnia się przecież nie kończy, a wiec zostało jeszcze sporo czasu i miejmy nadzieje że w kolejnych tygodniach maja wszystko wróci to normy ku naszej radości i pełni szczęścia :)
txt...
txt...
txt...
txt...
txt...
txt...
I so enjoyed your walk, beautiful new leaves, spring blooms and green grass growing, just gorgeous. Beautiful landscape too.
OdpowiedzUsuńBeautiful green.
OdpowiedzUsuńSpring has really co’w to your part of the world and has transformed the landscape. How beautiful it all is. Best wishes - David
OdpowiedzUsuńIt just snowed here. Incredible spring. Summer will come. Thanks for the great photos.
OdpowiedzUsuńQue preciosa primavera, me encanta. Se ve todo tan bonito. Gracias y besos.
OdpowiedzUsuń